WIADOMOŚCI

  • 22.07.2007
  • 5210
McLaren- a jednak zwycięstwo
McLaren- a jednak zwycięstwo
Fernando Alonso, który wygrał dzisiejszy wyścig udowodnił, że po dwóch wygranych Ferrari, McLaren jest dalej w stanie walczyć ze swoim najgroźniejszym rywalem. Hiszpan na cztery okrążenia przed metą zdołał wyprzedzić Felipe Massę- dzięki temu wygrał. Lewis Hamilton, który podczas deszczu na pierwszym zakręcie wypadł z toru może mówić o wielkim szczęściu- udało się mu kontynuować wyścig, który po ponownym rozpoczęciu zaczął ze stratą jednego okrążenia do reszty kierowców. Ostatecznie Brytyjczyk był dziewiąty.
2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg
Fernando Alonso
”To był wspaniały wyścig i dla kierowców i dla kibiców. Podczas suchej części naszej jazdy, Ferrari były od nas trochę szybsze, jednak w ostatniej fazie ścigania, kiedy deszcz znów się pojawił to my byliśmy szybsi, dzięki temu udało mi się wyprzedzić Felipe i objąć prowadzenie. Podczas walki zetknęliśmy się dwa razy, ale takie są wyścigi, walczyliśmy o wygraną. Walka była także na pit lane, kiedy wyjechałem obok Giancarlo.”

„Ostatecznie to był dla mnie dany weekend, zyskałem cenne punkty w klasyfikacji kierowców, a zespół w klasyfikacji konstruktorów. W trudnych warunkach zespół wykonał świetną robotę.”

Lewis Hamilton
„To był nietypowy weekend i nowe doświadczenie dla mnie. Dobrze wystartowałem, od razu byłem szósty. Kiedy dwa BMW zderzyły się, byłem już czwarty. Wtedy przebiłem oponę, musiałem zjechać na pit lane. Dzięki temu trochę zyskałem, ponieważ założono mi opony na deszcz. Było jednak po prostu za ślisko, wyleciałem z toru. Udało mi się nie zgasić silnika, dźwig pomógł mi się uwolnić ze żwiru. Potem wyścig został przerwany. Po wznowieniu starałem się naciskać jak tylko mogłem, aby dogonić czołówkę. Kiedy jest się okrążenie za wszystkimi, można tylko polegać na pechu innych kierowców. Udało mi się ukończyć wyścig a dziewiątej pozycji, wyprzedziłem Renault na ostatnim okrążeniu, ale nie udało mi się zapunktować.”

Ron Dennis
„To były wyścigi w najlepszym wydaniu. Fernando wykonał fantastyczną pracę, pokazał, dlaczego jest dwukrotnym mistrzem świata. Cały czas utrzymywał bolid na torze, podczas pierwszych opadów. Zarówno on, jak i team, podjęli właściwe decyzje. W drugim etapie wyścigu, po zmianie na opony na suchą nawierzchnię, z powodu uszkodzenia przyrządu do zmiany nastawienia przedniego skrzydła, które zostało źle wyregulowane, musiał walczyć z podsterownością. Na szczęście na jego trzecim postoju udało się wszystko dobrze ustawić, od tego czasu jego szybkość była fantastyczna. Dla Lewisa to był wyścig, w którym ciągle coś się działo. Z 10 pola startowego przeskoczył na 4 miejsce, jednak przebił oponę i musiał zjechać wymienić na nową.”

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

15 KOMENTARZY
avatar
jaros69

22.07.2007 21:28

0

Alonso pokazał dziś klasę, a Lewis chyba sam sobie opony scyzorykiem nie przebił, tylko na tajlach z bolidu Roberta i Nicka, był blisko i nie miał szansy ominąć


avatar
Supek

22.07.2007 21:30

0

Gratulacje Fernando...jeździsz jak wariat..tylko Nick Cie dziś przebil fantazja w jaki sposob mozna probowac kogos wyprzedzic...Mogli razem z Massa pofrunac na trawni i dopieroi by bylo jakby Weber wygral Wurtz byl drugi a Coulthard trzeci...to bylo swieto w Red bull no chyba na miano wydarzenia roku.


avatar
Maxter

22.07.2007 21:35

0

Bardzo dobry wyścig Alonso. Pokazał że mimo niesprzyjającej pogody potrafi wykręcać bardzo dobre czasy i jeździć bardzo równo.


avatar
mat.sok

22.07.2007 21:35

0

No chociaż nie jestem fanem Alonso, przyznam, że świetnie jeździł. Trochę głupi ten jego gest po wyjściu z bolidu (pokazywanie uszkodzeń i kiwanie palcem). Natomiast co do Lewisa to jestem święcie przekonany, że pomoc dźwiga była nieuzasadniona. Nie rozumiem dlaczego to nie zostało ukarane i dlaczego tylko on dostał pomoc. Podobno tylko on nie zgasił silnika, ale mimo to jestem wkurzony. Dla mnie to niepojęte. Może jeszcze mu silnik odrzutowy mogli przykręcić.


avatar
monia121

22.07.2007 22:01

0

Jak ja współczuje Hamiltonowi;( Ale miał pecha dziś, gdyby niebyło tego deszczu stałby na podium lub ewentualnie miał 4 miejsce


avatar
majkawiolka

22.07.2007 22:05

0

mat.sok ja też nie rozumiem tego wydarzenia z Lewisem... Odczułam coś takiego jakby to nie przepisy zaczęły decydować o F1... A powinno być sprawiedliwie... Jakby zgasił silnik, to pewnie porządkowi by go sami zaczęli pchać do mety :P:P:P


avatar
obi216

22.07.2007 22:47

0

Oczekuję konkretnego opisu na łamach prasy . Pozdrówka


avatar
Naamah

22.07.2007 22:52

0

Jak Ferdek zobaczył, że ma szansę, to ją wykorzystał...Każdy by tak zrobił, proste :)


avatar
RoninRonin

22.07.2007 23:38

0

Na szczęście i Hamilton zaczyna popełniać błędy. Bo już myślałem, że jest ulepszoną wersją Schumachera. Ale z tym dźwigiem to przesada, nie dopuściłbym H. do ponownego startu.


avatar
Yazer

22.07.2007 23:39

0

Tez nie rozkminiam tego z hamiltonem i dzwigiem...dla mnie to swojego rodzaju rasizm...bo jest najlepszy to tylko jemu sie nalezy dzwig??


avatar
del

23.07.2007 00:35

0

Yazer, tylko on nie zgasił silnika.


avatar
poter

23.07.2007 01:44

0

Schumacher też nie zgasił silnika a nikt mu nie pomógł...


avatar
Mati_f1

23.07.2007 08:19

0

Byłem na tym wyścigu i muszę przyznać, że już dawno nie pamiętam, żebym tak się cieszył z wygranej Alonso. Niestety na suchym torze z przykrością obserwowałem, że Ferrari jest szybsze od Maków. Dopiero jak spadł drugi raz deszcz to Fernando pokazał, że naprawdę potrafi jeździć. A Hamilton udowodnił, że jest wbrew temu co sądzą niektórzy (zwłaszcza Anglicy) zwykłym kierowcą który, jak wszyscy popełnia błędy. Cieszy mnie że Ron wspomniał o tym , że Alonso potrafił utrzymać się na torze po pierwszych opadach, jakby zauważając, że Lewis tego nie potrafił. Moim zdaniem gdy znalazł się po raz pierwszy w sezonie w trudnej sytuacji zaczął popełniać błędy jak każdy człowiek. Ten wyścig utwierdził mnie tylko w przekonaniu, że to Alonso jest lepszym i dojrzalszym kierowcom, i że jeśli mistrzem zostanie ktoś z Maka to będzie to on.


avatar
szfagr

23.07.2007 08:19

0

Alonso jechał świetnie,ale gdyby nie błędy w Ferrari mógłby tylko wąchać spaliny Massy. Fakt pokazał, prawdziwy kunszt, ale w normalnym wyścigu (bez deszczu,przerw itp.) sukcesem byłoby dla niego obronienie się przed Kimim. Co do Hamiltona- argumentacja o niezgaszonym silniku jest licha, w tym miejscu było 5 czy sześć bolidów,a tylko on nie zgasił? Jak dla mnie to fajnie, że jechał bo coś się działo-wniosek organizatorzy celowo tak zrobili żeby podnieść atrakcyjność widowiska. Dobrze,że nie zdobył punktów bo wtedy byłaby wojna:) Pozdrawiam


avatar
obi216

23.07.2007 21:13

0

Bardzo niecierpliwie sięgnąłem po dzisiejszą prasę - było co poczytać. Dzięki. Pozdrówka


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu